Blog o cieniach i blaskach pracy lekarza weterynarii od zwierząt egzotycznych oraz niesamowitościach otaczającej nas przyrody / Zgodnie z art.8. Kodeksu Etyki Lekarza Weterynarii oznajmiam, że prezentowane tu treści odzwierciedlają moje poglądy i nie muszą odzwierciedlać stanowiska samorządu zawodowego.
sobota, 9 października 2021
O obrzękniętych żółwiach
O ekspansji modliszek
O przeklinającej kaczce
O tym, że blaszkodziobe (Anseriformes) to dosyć "chuligańskie" i "wyuzdane" ptaki (oczywiście antropomorfizując), wiadomo nie od dziś. Nawet na łamach "Naturalnie w Warszawie..." wspominałem o niesamowitym wyścigu zbrojeń w dziedzinie narządów kopulacyjnych między samcami i samicami niektórych kaczek ("sprężynujące" prącia długości całego ciała i pełna zachyłków i ślepych zaułków pochwy, które u ptaków tak naprawdę są częścią jajowodu), o zbiorowych gwałtach kończących się czasem utopieniem nieszczęsnej samicy, o homoseksualnej nekrofilii, za opisanie której Cornelis Moeliker z Natural History Museum Rotterdam otrzymał w 2003 roku nagrodę Ig Nobla, o męskich parach łabędzi, które uwodzą samicę, by ta złożyła jaja w ich przytulnym gniazdku, po czym przepędzają ją i samemu odchowują młode... Jest tego troszeczkę... A teraz na dodatek okazuje się, że kaczki na domiar złego... PRZEKLINAJĄ !!
sobota, 25 września 2021
O długoszponach słów kilka
Temat sam jakoś tak wyskoczył, a chyba nie będzie lepszej okazji na przedstawienie Wam tych ptaków, więc z chęcią skorzystam
| Długoszpon afrykański (Actophilornis africanus) |
| Pisklę długoszpona krasnoczelnego (Jacana jacana) |
| Pisklę długoszpona krasnoczelnego (Jacana jacana) |
piątek, 24 września 2021
O skrzydlatych leśnikach co dąbrowy sadzą
Ktoś kiedyś sugerował, że Puszcza Białowieska została zasadzona przez człowieka. Ostatnio pewna Pani Poseł porównywała drzewa do pszenicy, twierdząc, że im starsze drzewo, tym więcej tlenu podstępnie wyciąga z atmosfery i go nam zabiera, stąd też wycinka starych drzew jest wręcz konieczna (mocny kandydat do tytułu Biologicznej Bzdury Roku 2021, oj mocny...). Zdrowe, dorodne drzewa idą pod topór z zupełnie prozaicznych powodów, bo zwyczajnie komuś przeszkadzają w realizacji planów czy nie komponują się z jego wizją rzeczywistości. A ja bym chciał Wam opowiedzieć dzisiaj o leśnikach, którzy swoją ciężką pracą przyczyniają się do wzrostu lesistości w naszym kraju. Którzy każdego roku zasadzają niezliczone ilości drzew i to zupełnie za darmo! Leśnikach, dzięki którym podziwiać możemy dąbrowy. Takich prawdziwych leśnikach, z krwi i kości. I piór...
czwartek, 3 grudnia 2020
O tym, że wszyscy jesteśmy rybami, a dinozaurom sypiemy ziarenka zimą...
Dawno mnie tu nie było, publikowałem głównie na Facebooku, ale z dzisiejszy tekst zmotywował mnie, by znów wrócić na bloga...
Tekst będzie długi i dosyć skomplikowany, ale myślę, że nader interesujący. Wiem, zazwyczaj gdy tak zaczynałem swój wpis, od razu odstraszało to sporą część czytelników i okazywało się, że zainteresowanie treścią jest niewielkie ;) Dlatego tym razem stworzyłem swoisty dodatek. Jeśli komuś nie chce się brnąć przez całość wpisu i chciałby skrót z tego wszystkiego, może przescrollować na sam dół, gdzie zrobiłem swoiste podsumowanie. Po przeczytaniu sam zadecydujesz, drogi Czytelniku, czy chcesz temat zgłębić bardziej, wracając do początku ;)
| Dunkleosteus sp. - największy przedstawiciel wymarłej gromady Placodermi, zwanej rybami pancernymi |
Zacznijmy od tego, że osoba nieco bardziej obeznana z niuansami biologicznymi wie, że jaszczurki i węże łączone są ze sobą w rząd łuskonośnych (Squamata). Oprócz nich do tego rzędu zalicza się jeszcze praktycznie w Polsce nieznane amfisbeny (zwane też obrączkowcami lub zwitnikami) - tajemnicze, głównie podziemne ni to węże, ni to jaszczurki, coś na kształt pokrytej łuskami podługowatej parówki z małymi krecimi łapkami (choć wiele gatunków tych łapek nie ma). Wygooglujcie sobie zdjęcia zwierzątka o nazwie Bipes biporus, a zrozumiecie... Mamy więc jaszczurki, węże, amfisbeny, ale również... wymarłe kilkunastometrowe mozazaury, siejące terror w płytkich, ciepłych morzach później kredy, u schyłku panowania na Ziemi dinozaurów. Całkiem wesoła gromadka... Co więcej, okazuje się, że linia podziału między nimi wcale nie jest tak drastyczna, jak wynikałoby z powyższego opisu. Bo amfisbeny są bliżej spokrewnione z naszą rodzimą jaszczurką zwinką (Lacerta agilis), niż zwinka z - powiedzmy - pierwszym lepszym gekonem. Ba! Zaskroniec zwyczajny (Natrix natrix) oplata na drzewie genealogicznym gałąź bliższą agamie, legwanowi czy kameleonowi, podczas gdy wspomniane gekony znajdują się na konarze z drugiej strony pnia owego drzewa! O tym już nieco wspominałem, gdy pisałem o "jadowitości agam brodatych (Pogona vitticeps) i o tym, że wraz z wężami, waranami, padalcami i helodermami tworzą jednolitą grupę określaną jako Toxicofera (na koniec wstawie link do tego wpisu). Czyli widzimy jasno, że pojęcie "jaszczurki" czy "węża" znowu jest sztucznie wygenerowanym uproszczeniem, opartym wyłącznie o cechy wyglądu zewnętrznego, skoro niektóre "jaszczurki" są ze sobą znacznie mniej spokrewnione niż z "wężami". Taksonomicznie ten podział nie ma najmniejszych podstaw.
poniedziałek, 5 października 2020
"Ropka pod oczkiem", czyli 0 tym, że problem z okiem może być spowodowany zębami
"Ropka pod oczkiem" - brzmiał wpis w grafiku, anonsujący jednego z chomiczych pacjentów zapisanych do mnie któregoś wrześniowego dnia. "Ropka pod oczkiem" rodzi wiele podejrzeń. Może być to kwestia po prostu zapalenia spojówek, wynikającego z podrażnienia ich na przykład pylącą ściółką. Drobiny kurzu osiadają na powierzchni spojówki i powodują stan zapalny. Wszyscy wiemy, jak irytujący jest stan, gdy "coś nam wpadnie do oka". Gdy "ropka pod oczkiem" dotyczy świnek morskich albo królików, sprawa robi się bardziej skomplikowana, gdyż u nich "problem z oczkiem" bardzo często okazuje się być kwestią nie tyle okulistyczną, co pierwotnie stomatologiczną w swej istocie. U tych ssaków zęby "policzkowe", a więc trzonowce i przedtrzonowce są tak specyficznie zbudowane, że rosną przez całe życie (o hypselodontyzmie - bo tak się to mądrze nazywa - jeszcze kiedyś napiszę w osobnym wpisie), a przy zaburzeniach tego wzrostu może dojść do sytuacji, gdy tkwiący w kościach szczęki fragment korony zębowej zacznie od wewnątrz uciskać na kanał nosowo-łzowy ("tunel" w kościach czaszki, dzięki któremu nadmiar produkowanych łez odprowadzany jest do jamy nosowej) lub bezpośrednio podrażniać gałkę oczną. Chomiki jednak należą do tych gryzoni, u których stały wzrost obserwuje się jedynie w przypadku siekaczy - tych przednich, najbardziej rzucających się w oczy zębów. Czy zatem możemy u nich z góry wykluczyć zęby jako przyczynę "ropki z oka"?
| Prawy górny siekacz o cechach skrajnego przerostu |
Mały gryzoń został znieczulony, ząb odpowiednio skrócony, a drobny zabieg chirurgiczny pozwolił usunąć jego fragment tkwiący w tkankach. Jakimś cudem zwierzaczek radził sobie z jedzeniem na tyle dobrze, że nie wychudł i mimo tak poważnego utrudnienia, najwyraźniej przyjmował wystarczającą ilość kalorii, by utrzymać wagę i typowo chomiczą aktywność. Jak długo musiał trwać ten stan? Z pewnością przerost nie nastąpił w kilka dni. Tempo wzrostu siekaczy jest stosunkowo szybkie i u królików wynosi nawet niemal 4 mm na tydzień, u szczurów - około 2,5 mm na tydzień i tyleż samo u susła Richardsona (Urocitellus richardsonii), obecnie znanego również jako susłogon preriowy. Tempo wzrostu u zwierząt utrzymywanych w domach jest raczej stałe, jednak u gatunków zasiedlających tereny o wyraźnych cyklach rocznych da się zaobserwować różnice w tempie wzrostu siekaczy wraz ze zmieniającymi się porami roku. Na przykład u bobra kanadyjskiego (Castor canadensis) tempo wzrostu górnych siekaczy wyraźnie spowalnia pod koniec lata, wraz z nastaniem jesieni, co naukowcy zaobserwowali pod obiektywami mikroskopów w histologicznej budowie zębiny. Okazuje się, że da się z niej "czytać" nieco podobnie jak ze słojów na przekroju pnia - temperatura otoczenia czy długość dnia świetlnego wpływa na szerokość poszczególnych pasm okołowierzchołkowych, ukazując mniej lub bardziej intensywny przyrost zębów na długość. W literaturze spotkać się można wręcz ze stwierdzeniem "strefy hibernacyjne" w przypadku gatunków zapadających w sen zimowy. Weźmy na przykład wspomnianego susłogona, u którego zimowy przyrost zębiny wynosił mniej niż 3% tempa przyrostu w okresie wiosenno-letnim. Co ciekawe, wzrost dolnych siekaczy (przynajmniej u bobrów) wydaje się być niewrażliwy na zmienność warunków klimatycznych. Wspomnieć też należy, że tempo przyrostu siekaczy na długość zmniejsza się wraz z wiekiem zwierzęcia. Potwierdzono to m.in. u susłów długoogoniastych alias susłogonów falistych (Urocitellus undulatus), myszarek polnych (Apodemus agrarius), myszarek leśnych (Apodemus flavicollis) czy świstaków ałtajsko-tiańszańskich (Marmota baibacina).
O kocich biedach
Weterynaryjny Wtorek! Coś się od tematu kotów ostatnio nie można uwolnić, ale jak spływają dobre wieści, to warto o nich głośno mówić! Wra...